Nawet 80-procentowe dofinansowanie z gminnego lub wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska powoduje, że decyzję o usunięciu z dachu azbestowych płyt podejmuje coraz więcej mieszkańców. W gminie Włodowice do tej pory zebrano azbest ze 162 domów. Łączny koszt tej inwestycji wyniósł blisko 135 tys. 570 zł.

- Od 2003 roku na terenie gminy prowadzona była zbiórka materiałów zawierających azbest, który jak powszechnie wiadomo ma działanie rakotwórcze - informuje Krzysztof Szlachta, wójt Włodowic. - Głównie były to pokrycia dachowe, gdyż ze względu na dobre właściwości mechaniczne azbest stosowano jako wzmocnienie w eternicie. - Każdego roku rada gminy zabezpieczała środki na ten cel w planie przychodów i wydatków Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska. Z funduszu pokrywane były koszty wywozu i utylizacji azbestu - dodaje.
Mieszkańcy, którzy zdecydowali się na wymianę azbestowego pokrycia musieli wypełnić odpowiedni wniosek, a następnie zdjąć go z dachu i spakować w odpowiednie worki, które dostępne były w urzędzie.
Wywóz tony azbestu, za który płaciła gmina kosztował 350 złotych.
W gminie Ogrodzieniec co roku na usunięcie z dachu płyt azbestowo-cementowych decyduje się od kilkunastu do kilkudziesięciu mieszkańców.
Podobnie jest w gminie Łazy, w Kroczycach i w Zawierciu. O dofinansowanie nie mogą ubiegać się jeszcze mieszkańcy gmin: Szczekociny, Żarnowiec, Poręba, Irządze i Pilica. Jak zapewniają władze tych gmin, wkrótce ma się to zmienić.
Źródło: POLSKA Dziennik Zachodni